Ewa Szumowska, "Jaspijska Wola", Księgarnia Akademicka, Kraków, 2014
Nie tak dawno przedstawiałem, przy okazji wydania „Listy życzeń”, Ewę Szumowską jako poetkę. Tomik poezji, zgrabnie napisany, o dość zaskakującej tematyce, jest debiutem Ewy, ale debiutem poetyckim. Ewa zadebiutowała bowiem również jako prozatorka. I to jest ten właściwy debiutem Szumowskiej.
„Jaspijska Wola”, wydana w 2014 roku przez Księgarnię Akademicką w Krakowie, zdobyła już nagrodę; dokładnie – drugą nagrodę w konkursie imienia Macieja Słomczyńskiego. Rekomendacja jak najbardziej godna uwagi, zatem przyjrzyjmy się powieści Ewy.
Są to pasemka kilku opowieści połączonych pod jednym tytułem, w nieoczywisty sposób zaplecione. Zaplecione w sagi rodzinne, fragmenty życiorysów, epizody toczące się w codzienności tak zwyczajnej że aż niemożliwością jest ich opisanie zwykłym, potocznym językiem.
Lecz Ewa jest przecież „w połowie” poetką, i z pewnością poetyckie nutki nie raz, nie dwa pobrzmiewają w „Jaspiskiej Woli”. Jaspis, jest kamieniem wspierającym i wyciszającym. Wpływa na nasze kontakty z otoczeniem, ułatwia kontakty z ludźmi, łagodzi konflikty. Uzdrawia relacje międzyludzkie w rodzinie i w pracy. Pomaga zachować harmonię wewnętrzną, generuje pozytywną energię, witalność i dobre samopoczucie.
Bohaterowie, już w warstwie nazwisk i postaw życiowych związanych z nazwiskami, są raczej symbolami, postaciami – sygnałami. Tropami, które mówią więcej niż sami bohaterowie.
To opowieść wielowarstwowa, mająca kształt labiryntu, kilkanaście wejść i grot, w których warto się zatrzymać. Itymne zwierzenia, tajemnica uczuć, słowa zastygające między niebem a ziemią. Niby to co już było w innych opowieściach, lecz pióro Ewy sprawia że jest to świeże, nowe, jeszcze nie czytane.
Mozaika zdarzeń, którą pokazuje Autorka, układa się w sensowne wstążki życia. Dodatkowy sens „Jaspiskiej Woli” nadaje to że każda postać jest bardzo dobrze opisana. Ma swój, niepowtarzalny urok, wyraziste cechy.
I to co lubię najbardziej: opowieść Szumowskiej jest przygotowana w filozoficznym sosie, z psychologiczną głębią. W drobiazgach odnajdziemy sens życia, zmysłowość i piękno świata, ślady wieczności.
„Jaspijska Wola” to również opowieść o przemijaniu, o kręgu życiu, i właśnie dlatego powieść Ewy Szumowskiej jest utworem otwartym, bez wyraźnego zakończenia. A nad wszystkich czuwa kamień jaspin, symbol wszelkich przemian.






